Przejdź do treści

Co może pomóc noworodkowi cierpiącemu na kolki?

Przed kilkoma dniami urodziłam dziecko. Od razu po urodzeniu zaczęło ono bardzo płakać i praktycznie zdążyłam już zapomnieć, co to znaczy zima. Zauważyłam również, że mocno się ono napręża zaraz po posiłkach i ma troszkę twardy brzuszek. Skonsultowałam to z lekarzem i dowiedziałam się, że przyczyną tak częstego i głośnego płaczu jest kolka. Musiałam coś z tym zrobić, ponieważ moja nowonarodzona córeczka cierpiała, a ja nie mogłam przez nią spać.

Znalazłam sposoby na częste kolki u noworodków

co na częstą kolkę dla noworodkaZapytałam się pediatry co na częstą kolkę dla noworodka będzie najlepsze? Dowiedziałam się, że odpowiedni masaż i ciepłe okłady brzuszka w momencie, kiedy atak kolki już złapie dziecko, to zdecydowanie za mało. Warto również zapobiegać przed tym, aby takie ataki przydarzały się w przyszłości. Profilaktycznie należy podawać dziecku odpowiednie leki probiotyczne, które zapobiegają takim dolegliwościom. Są one dostępne w każdej aptece i mają łatwe dawkowanie, ponieważ kropelki wystarczy dodać dziecku do mleka już specjalną strzykawką prosto do buzi. Oprócz tego ważne jest również to, aby w odpowiedni sposób nosić dziecko w ramionach. Główka noworodka powinna być zawsze wyżej niż reszta ciała, tak aby dziecko nie połykało nadmiaru powietrza, szczególnie ważne jest to bezpośrednio po posiłku. Warto również wypróbować sposób z puszczaniem dziecku monotonnych dźwięków, takich jak dźwięk odkurzacz, suszarki do włosów czy wentylatora. Taki szum przypomina dziecku szum wód płodowych, przez co noworodek zaczyna czuć się bezpiecznie i uspokaja się. Kolka nie jest zbyt bolesna, ale noworodek, który dopiero przyszedł na świat może być wystraszony taką dolegliwością. Ważne jest więc nie tylko to, aby ból ustąpił, ale także to by dziecko się uspokoiło. Dopiero wtedy zarówno dziecko, jak i rodzice mogą spać spokojnie. Byłam bardzo ciekawa czy te metody zadziałają.

Okazało się, że połączenie tych wszystkich sposobów zadziałało świetnie, a w dodatku bardzo szybko. Już po kilku dniach zauważyłam znaczną poprawę. Dziecko płakało mniej, a ja miałam więcej czasu tylko dla siebie. Wystarczyło odpowiednio kołysać dziecko w ramionach oraz uspokajać je monotonnymi dźwiękami. Napady kolki pojawiały się rzadziej, a kiedy tylko zauważyłam pierwsze ich symptomy od razu podawałam lek.